O MNIE

O mnie

MARTA
FALKOWSKA

FOTOGRAF ŚLUBNY & ARCHITEKT & PSIA MAMA

Mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęściarą, bo robię w życiu to, co kocham. Ale nie było tak zawsze! Moja droga do fotografowania nie była oczywista. Kończąc liceum zdecydowałam, że zostanę architektem. Dlaczego? Z perspektywy czasu nie potrafię powiedzieć co mną kierowało. Pracując już po studiach w zawodzie wciąż towarzyszyło mi uczucie, że to nie to. Że wymyślając kolejne koncepcje rzutów funkcjonalnych wcale nie czuję się szczęśliwa i spełniona. Wiedziałam, że życie jest zbyt krótkie, by zajmować się czymś co nie sprawia mi przyjemności. 
Więc co się wydarzyło, że jestem dziś w tym miejscu? Odpowiedź może być trochę myląca… spełniłam swoje największe marzenie i kupiłam psa. Nie byle jakiego psa! Wymarzonego doga niemieckiego, o imieniu Kiwi. To dzięki niemu wzięłam pierwszy raz aparat do ręki. Chciałam uwiecznić chwile, które tak szybko mijały. Potem wszystko potoczyło się dość szybko. Przed obiektywem zamiast psów zaczęli stawać ludzie: najpierw siostra, potem znajomi. I zdałam sobie sprawę, że fotografia daje mi to, czego nie dawała mi architektura.

Co robię gdy nie trzymam w rękach aparatu? Spaceruję po lesie z Kiwim, oglądam Harry’ego Pottera i tańczę salsę. Kocham zwierzęta całą sobą, walczę o ich lepsze życie i prowadzę koci dom tymczasowy. Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a jeden uśmiech może zmienić Twój dzień. 

WIĘCEJ NIŻ PRACA

Fotografia to dla mnie coś więcej niż sposób dokumentacji. Chociaż mówią, że teraźniejszość to jedyne co mamy, bo przeszłość i przyszłość nie istnieją, to fotografia nadaje minionym chwilom poniekąd rzeczywistą formę, zamykając je w obrazach do których możemy wracać i w jakiś sposób przeżywać piękne momenty w nieskończoność. Obraz może wydawać się rzeczą obiektywną, ale związane z nim emocje są jakby bardziej subiektywne. Uczucia jakie przywodzi dla każdego serca mogą być kompletnie odmienne.
Chcę kontynuować upamiętnienie tych chwil oraz uczuć. To wielkie błogosławieństwo towarzyszyć młodym kochającym się parom u progu nowego życia.